Liczba nowych wniosków o zasiłki okazała się wprawdzie wyższa od oczekiwań, ale graczy uspokoiło uzasadnianie tej zmiany wpływem okresu świątecznego. Atmosfery nie poprawiły natomiast lepsze od oczekiwań wskaźniki aktywności gospodarczej okręgu Nowego Jorku i regionu Filadelfii. Jeszcze niedawno rynek zareagowałby na takie informacje mocniejszą zwyżką, ale tym razem górę biorą coraz powszechniejsze obawy o wcześniejszą podwyżkę stóp procentowych i to ich natężenie decyduje o kierunku indeksów. Daje się to odczuć w zachowaniu poszczególnych sektorów. Właśnie spółki najbardziej narażone na zmiany stóp traciły wczoraj najwięcej. Przecena dotknęła akcje podmiotów z sektora technologicznego m.in. AMD, Texas Instruments pomimo pokazanych dobrych wyników, czy też Intel oraz Cisco. Kiepskie nastroje towarzyszyły też notowaniom branży finansowej - Citigroup, który zwiększył zysk kwartalny o ok. 30% stracił 2%. Inwestorzy zwrócili się natomiast w stronę spółek traktowanych jako mniej zależne od poziomu stóp. Powodzeniem cieszyły się papiery m.in. Johnson& Johnson oraz firm farmaceutycznych, jak choćby Pfizera, który zyskał ponad 4%. Dziś rynek wyczekiwał będzie na kolejne dane makro, których będzie sporo. Najważniejsze wydają się produkcja przemysłowa i wykorzystanie mocy produkcyjnych w marcu.

Sesja w USA nie powinna mieć raczej istotnego wpływu na dzisiejsze zachowanie naszego parkietu. Wczoraj notowania były bardzo spokojne, ale zarazem mało ciekawe. Dominujący przez większość dnia wąski horyzont przy niewielkim obrocie świadczy o niezdecydowaniu, które nie niesie istotniejszych wskazówek co do dalszego ruchu. Zahamowanie spadków i lekka zwyżka oddalają wprawdzie nieco groźbę testu ważnego wsparcia, które w strefie 1833-1838 pkt. tworzy luka hossy z wtorku, ale nie są wystarczającymi argumentami dla mocniejszej poprawy. Na rynku rysuje się zapowiadana przez formację harami stabilizacja, dla której dolnym ograniczeniem jest właśnie wspomniane okno. Górny przedział to natomiast obszar 1870-1875 pkt., przy czym jego dolny poziom jest jednocześnie ważnym historycznym oporem pochodzącym od szczytu wzrostowej korekty z grudnia 2000r. Wczorajsze odbicie może więc wprawdzie dać dzisiaj pretekst dla podciągnięcia indeksu nieco wyżej, ale szanse na pokonanie barier podażowych nie są zbyt duże. W ich pobliżu niedźwiedzie powinny podjąć walkę i prawdopodobne jest wyhamowanie ewentualnego wzrostu. Można więc oczekiwać, że notowania nie przyniosą większych rozstrzygnięć i w perspektywie najbliższych dni wskaźnik będzie się nadal konsolidował w przedziale pomiędzy wspomnianymi ograniczeniami.