Dalsza część notowań przyniosła już stabilizację, w przypadku DJIA na umiarkowanym plusie, w przypadku Nasdaq Composite na poziomie czwartkowego zamknięcia. Gorsze dane makro ostatecznie zostały zinterpretowane jako oddalające w czasie proces podwyżek stóp procentowych. Obroty zarówno na NYSE, jak i na Nasdaq?u były zbliżone do średnich miesięcznych, ale nieco niższe od czwartkowych. W handlu posesyjnym niewiele się działo - AHI zakończyło wzrostem o 0,03%. Obraz techniczny rynku nieco się poprawił - cześć z szybkich wskaźników wygenerowała sygnały kupna. Stwarza to szanse na poprawę notowań na najbliższych sesjach. W krótkim terminie najważniejsze dla rynku będą publikowane wyniki spółek za pierwszy kwartał.

Sesja w USA może przełożyć się lekko pozytywnie na nasz rynek. WIG20, po piątkowej sesji, znalazł się blisko ważnego, w krótkim terminie, wsparcia w postaci luki hossy z poprzedniego wtorku: 1833 - 1838 pkt. Stosunkowo niskie obroty w trakcie piątkowej sesji pokazują, że na razie, na obecnym poziomie cenowym podaż nie jest bardzo aktywna. A to przemawia za utrzymaniem luki hossy w trakcie dzisiejszej sesji i lekkim odbiciem. Trzeba pamiętać, że ostatnie trzy sesje charakteryzowały się niską zmiennością. Dzisiaj może być więc podobnie. Pierwszy ważny opór dla WIG20 to czwartkowe zamknięcie - 1858 pkt. Większość średnioterminowych wskaźników zachowuje się pozytywnie. Część z krótkoterminowych wskaźników (oscylator stochastyczny, MACD (Tema) wygenerowała jednak sygnały sprzedaży. To może skłaniać do tezy, że po 1-3 sesyjnej konsolidacji, dojdzie do mocniejszej korekty, sprowadzającej WIG20 w okolice linii pociągniętej pod minimami z 21 listopada ub. r. oraz 19 i 22 marca tego roku - 1775 pkt. Sygnałem do takiego ruchu będzie zamknięcie okna hossy, czyli spadek poniżej 1833 pkt. Pokonanie ostatniego szczytu notowań (1870 pkt w cenach zamknięcia) przekreśli realizację tego scenariusza. Na razie jednak nieco bardziej prawdopodobny jest wariant zakładający wyraźniejszą korektę notowań.