WIG20 oscyluje tuż nad piątkowym minimum (1837 pkt). Przy okazji jest to też poziom luki hossy z 13 kwietnia. Jak na razie wsparcia powstrzymują zatem spadek indeksu, co należy odczytywać pozytywnie. Korekta trwająca już czwartą sesję to raczej konsolidacja niż przecena. WIG20 podąża w wąskim przedziale 1840-1860 pkt. Nie widać determinacji ze strony niedźwiedzi, by szybko realizować zyski.

W ostatnich miesiącach wyraźnie w tyle za indeksami pozostaje Telekomunikacja Polska, choć jeszcze na początku roku analitycy typowali ten walor jako potencjalnego lidera zwyżek ze względu na względnie niską wycenę. W przeciwieństwie do WIG20, TP nie zdołała nawet powrócić do szczytu z 8 marca - 17,1 zł. W krótkim terminie trwa konsolidacja. Jednorazowy "wystrzał" w górę 13 kwietnia doprowadził najwyraźniej do wyczerpania się popytu. Od tego czasu stopniowo spadają obroty - dzisiaj sięgają zaledwie 20 mln zł.