WIG20 spadł już poniżej minimum z 22 kwietnia, kiedy to doszło do skokowej przeceny. Kursy spadają pod własnym ciężarem. Inwestorzy nie palą się do kupowania taniejących walorów, ale daleko też do fali wyprzedaży. W chwili obecnej WIG20 znajduje się mniej więcej w połowie marcowo-kwietniowej fali wzrostowej. Na tym poziomie można by się spodziewać jakiegoś odreagowania po spadkach. Także wskaźniki techniczne osiągnęły już wyprzedanie. Być może więc jest już za późno na kolejny atak podaży. WIG20 spadł już mniej więcej tyle ile podczas korekt w ostatnich trzech miesiącach.

Korekta dosięgła dziś także rynek średnich spółek. Spadkom przewodzi silna wczoraj Kruszwica oraz Duda. Miejsca liderów nie zajęła żadna inna spółka, więc indeks MIDWIG spada. Wciąż pozostaje jednak w okolicy historycznego maksimum (1821 pkt).