Jedni powiedzą, że to napór podaży i ciągniemy za sobą węgierski indeks.
Drudzy, że to właśnie węgierski BUX oddający już ponad połowę porannych
wzrostów wywołuje (wraz z DAX -1% na minimach) osuwanie na naszym parkiecie.
WIG20 jest dokładnie na wczorajszym zamknięciu, więc takimi ruchami ciężko
jest się ekscytować. Powoli ożywiają się (negatywnie) pozostałe spółki 03