Reklama

Przed zamknięciem

Publikacja: 07.05.2004 15:56

Emocje opadły i indeksy w Stanach ruszyły do góry. Teraz wszystkie już na

plusie, Nasdaq nawet powyżej 1%. Dzisiaj zmieniać się to będzie jeszcze

kilka razy, ale widać znalazło się trochę inwestorów odbierających te dane

podobnie jak ja. Naszemu rynkowi jednak zupełnie nic to nie pomaga. Zresztą

podobnie na węgierskim BUX (czeski PX50 spada 2%) i znowu nie jest to

Reklama
Reklama

przypadkiem. Z tych rynków ewakuują się zagraniczne fundusze, które

wcześniej były głównym motorem całej hossy. Teraz nie ma komu odbierać

trefnego towaru, szczególnie przy tak słabych nastrojach na zachodnich

parkietach. Cała sesja znowu wypadła fatalnie, bo cały spadek był bardzo

systematyczny, a do tego choć obroty 327 mln dorównują wczorajszym, to do

tego doszła jeszcze wyraźna różnica - transakcje miały zdecydowanie większą

Reklama
Reklama

wartość, a to w pierwszej sesji wskazywało, że handlują głównie fundusze. Te

jak pokazały dzisiejsze dane w Stanach (indywidualni obstawiali gorsze

dane - patrz poranny), z reguły mają racje i za nimi trzeba podążać. Co

dalej ? Trudno zmienić podejście po kolejnej fatalnej sesji. Wczoraj pytać

można było tylko o jedno - nie czy rynek wzrośnie, ale czy obronione zostaną

wsparcia ? Kontrakty01.gif Indeks01.gif Dzisiaj tej odpowiedzi nie poznamy,

Reklama
Reklama

bo ani nie było zwrotu na tym poziomie, ani jego przebicia. Co będzie w

przyszłym tygodniu ? O tym już Kamil rozmyślać będzie w Weekendowej. MP

Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama