Reklama

Przed zamknięciem

Publikacja: 14.05.2004 15:46

Kończymy kolejny spadkowy tydzień. Wczoraj zaliczyliśmy nowe minimum trendu,

a dziś miał być dzień byczej chwały. Miały z tym pomóc lepsze od prognoz

wyniki PKN i TPS. Okazuje się jednak, że nawet dobre wiadomości nie są w

stanie znacząco zmienić nastrojów rynkowych. Trudno nawet dzisiejszą sesję

nazwać odbiciem. To jest raptem zatrzymanie spadku cen. Podsumowując cały

Reklama
Reklama

tydzień. Trend ma się dobrze i nadal nie ma ochoty na korektę. Podaż

skutecznie gasi każde próby podniesienia cen. Nawis jest tak znaczny, że na

razie trudno oczekiwać na większą zwyżkę. Sądzę, że obecnie maksimum, jakie

mogą osiągnąć byki to okolice ostatniej luki bessy i raczej nie należy

spodziewać, że ceny wzrosną bardziej. To i tak byłby spory sukces. Na razie

spadkowi brakuje elementu emocjonującej końcówki. Ciągle mamy na rynku sporą

Reklama
Reklama

grupę łapaczy dołków i ci pomagają w kontynuacji tendencji. Dopiero, jak ta

grupka zniknie będzie możliwy większy i dłużej trwający wzrost cen. Jednak

po ostatnich tygodniach trzeba założyć, że będzie to jedynie korekta. Trend

zmienił kierunek na spadkowy już jakiś czas temu. Przypominam, że dziś o

16:00 mamy publikację danych o wielkości podaży pieniądza w kwietniu.

Istnieje możliwość, że pojawi się impuls, na podstawie którego można by było

Reklama
Reklama

spodziewać się średnioterminowego dołka w okolicach lipca. Kontrakty9.gif

Indeksy9.gif M 41-42. KJ

Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama