Reklama

Przed zamknięciem

Publikacja: 25.05.2004 15:49

Końcówka sesja bardzo ciekawa. Popyt w ostatniej godzinie jest bardzo

widoczny, ale mimo to, kursy nie rosną. Przynajmniej nie w znacznej skali.

Cały czas zlecenia kupna są zaspakajane. O ile taki popyt może się podobać,

to jednak podaż nadal jest silna i obawiam się, że takie zagranie może

skończyć się co najwyżej konsolidacją. Uważam, że kupno na dzisiejszej sesji

Reklama
Reklama

jest przedwczesne. Dopiero co próbowaliśmy pokonać lukę bessy. Nie udało

się. Rynek tylko ją muskał. Co więc nagle ma się zmienić? Teraz trzeba

ponownie przeżyć chwilę strachu, by najsłabsi wypadli z pociągu. Wtedy

będzie można myśleć o większym wzroście. W tej chwili popyt czuje się zbyt

pewnie. Wzrosty zaczynają się, gdy strach jest cokolwiek kupić. Po LOP

widać, że mamy do czynienia z wieloma inwestorami, którzy obecny spadek

Reklama
Reklama

wykorzystują do kupna. Trochę w tym arbitrażu, ale przecież to nie te czasy.

Ten był widoczny jedynie na początku sesji, gdy ujemna baza usprawiedliwiała

takie zagrania. Myslę, że będziemy jeszcze niżej. Kontrakty9.gif Indeks9.gif

M 44-45. KJ

Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama