Reklama

Przed zamknięciem

Publikacja: 27.05.2004 15:52

Kończy się dzisiejsza sesja i kończą się żarty. Było śmiesznie, wszystkim

poprawiły się humory, a teraz wracamy do rzeczywistości. Poziom otwarcia

uważałem za wysoki. Jak widać, ceny zaszły znacznie wyżej. Tylko, czy to coś

zmienia? Wzrost na małym obrocie już by w zupełności wystarczył. Ale

argumentów za "dziwnością" tej zwyżki jest więcej. Indeks zyskiwał na

Reklama
Reklama

wartości głównie dzięki koszom zleceń kupna rzucanych na rynek w drugiej

części sesji. No i wreszcie, czemu ma służyć ten wzrost? To miał być atak na

lukę? Przy takiej aktywności żaden sygnał nie można uznać za wiarygodny.

Może więc przygotowanie do ewentualnego jutrzejszego ataku? W takim razie po

co ta końcowa wyprzedaż? Niestety takie akcje nie służą podniesieniu

wiarygodności popytu. Wygląda na to, że ten nadal stara się utrzymać rynek,

Reklama
Reklama

a nie jest to gra na wzrost. Kontrakty9.gif Indeks9.gif M 85-86. KJ

Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama