Sesja, która na dobrą sprawę należałoby zignorować. Prawie cały czas trwała
konsolidacja i tylko poranny optymizm na kontraktach, ukarany później
otwarciem rynku kasowego, dał co nieco emocji. Reszta to czekanie na OPEC,
dane makro, posesyjnego Intela, naszych polityków, czy (to najbardziej)
jutrzejsze dane makro z amerykańskiego rynku pracy. Nic sesja nie wnosi