Potwierdza się, że inwestorzy nie zamierzają podejmować odważniejszych decyzji przed posiedzeniem RPP w przyszłym tygodniu. Nie znajdują czynników, które zachęcałyby do mocniejszego kupna, a jednocześnie utrzymują się stabilizacja na świecie i oczekiwania na letnią hossę zniechęcają do pozbywania się akcji.

Pojawiły się pogłoski o dymisji wicepremiera Hausnera, ale nie wydaje się, że nawet gdyby okazały się prawdziwe, wywołają większą reakcję giełdy. W większym stopniu mogą wpłynąć na wartość złotego i ceny obligacji. Inwestorzy zdaje się pogodzili się, że plan Hausnera idzie w odstawkę i niewiele uda się z niego wdrożyć w życie. W dłuższym terminie to bez wątpienia negatywny czynnik.

Największe obroty notujemy na papierach TP. Właściciela zmieniało nieco ponad 350 tys. walorów. W przypadku tych akcji wszystko odbywa się w ramach konsolidacji. Widać, że inwestorzy są dość mocno podzieleni w odniesieniu do przyszłych notowań TP. Odrabianie przeceny z początku maja idzie bardzo opornie. To nie jest dobry znak na przyszłość. Silne wsparcie tworzy 14,45 zł, oporem jest 15,2 zł. W tym przedziale kurs pozostaje od półtora miesiąca.

O braku zdecydowania świadczą też notowania Agory. Wczoraj cena wzrosła o 2%, ale od razu pokazała się znaczna podaż. Wolumen obrotu był największy od 2 miesięcy. Dziś cena spada o prawie 2%.