Reklama

Przed damymi w USA

Publikacja: 02.07.2004 14:06

W Europie lekkie spadki będące jeszcze wynikiem wczorajszej słabej sesji w

Stanach. Nie udało się wyjść na plusy, ale też nie ma zbyt wielu powodów do

tego. U nas spadki są nieco głębsze, ale i tu nie ma dramatu. 1% to przecież

nie koniec świata. Byłoby czym się martwić, gdyby było 3%. Zbliża się powoli

chwila publikacji danych o stanie rynku pracy w Stanach. To dziś jedyny

Reklama
Reklama

poważny punkt, który może jeszcze namieszać. Oczekiwania? Oficjalne prognozy

mówią o wzroście liczby miejsc pracy o 250k. Jak już jednak wspomniał Marek,

faktycznie poprzeczka ustawiona jest jednak nieco niżej. Można przypuszczać,

że rynek zareaguje modelowo, czyli słabsze dane - spadek, lepsze - wzrost.

Dla nas te dane mają mniejsze znaczenie faktyczne, ale mogą okazać się ważne

psychologicznie. Mam nadzieję, że wybiją nas z tej konsolidacji. U 86-87. KJ

Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama