Reklama

Przed zamknięciem

Publikacja: 02.07.2004 15:48

Luka bessy na "dzień dobry". Później spadek i brak sił by jej zagrozić.

Takie zachowanie rynku można odbierać za potwierdzenie wcześniejszych

przypuszczeń, że wcześniejszy wzrost był jedynie sztucznym podniesieniem

rynku w celu "zrobienia" wyniku. Teraz ta motywacja wyparowała i nagle

zabrakło kupujących. Już wczorajsza końcówka pozwalała na obawy. Dzisiejsza

Reklama
Reklama

sesja je potwierdza. Jednak łyżka dziegciu w tej beczce misiowego miodu.

Mały obrót oraz ujemna baza. Pierwsze utrzymuje się wprawdzie od dłuższego

czasu, ale wypadałoby by w czasie spadku się zwiększył. Ujemna baza to też

zastanawiające. Dotychczas gracze na kontraktach wykazywali się zbyt dużym

poziomem emocji i zachowanie bazy było dość dobrym wskaźnikiem nastrojów.

Można było ryzykować grę przeciw nim. Teraz takiej gry bym nie zaryzykował.

Reklama
Reklama

Po pierwsze, wydaje się, że mamy powrót do trendu, a po drugie należy się

spodziewać, że rynek amerykański zareaguje na słabsze dane z rynku pracy i

to nie będzie radość. Pozostają wątpliwości, ale nie ma innej rady jak

trzymać się trendu. W poniedziałek pewnie (bez notowań w Stanach) będziemy

oglądać próbę zamknięcia dzisiejszej luki. Od ich efektu zależy, czy

przedłużymy konsolidację, czy powrócimy do spadków. Trend sugeruje to

Reklama
Reklama
Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama