Znowu wystarczyło zaskoczyć rynek paroma zleceniami kupna (obroty 36 mln) i
kontrakty wyskoczyły do góry jak z procy. Trudno prognozować takie szarpane
ruchy, ale teraz wyraźnie widać, że strach jest po stronie niedźwiedzi.
"Miało" (baza ponad 20 pkt) spadać a tu taka niespodzianka. Mam jednak cały
czas wrażenie, że ktoś trochę sztucznie pomaga we wzrostach indeksu, bo na