Rynek ostatecznie skoncentrował się na lepszych danych dotyczących aktywności gospodarczej, ale we wzrostach przeszkadzały rosnące ceny ropy naftowej. Obroty na obu rynkach wyraźnie spadły, do poziomów najniższych od tygodnia. W handlu posesyjnym nic się nie działo - AHI zakończyło wzrostem o 0,01%. W sytuacji technicznej rynku niewiele się zmieniło. W krótkim terminie indeksy mają szanse na wzrosty. W piątek zwyżka na DJIA i S&P500 zatrzymała się na poziomach czwartkowych maksimów. Część szybkich wskaźników technicznych osiągnęła zaś poziomy wkupienia. To może sygnalizować pewne osłabienie na najbliższych sesjach. Dziś ważne dla rynku mogą być dane dotyczące aktywności sektora wytwórczego.

Sesja w USA nie będzie mieć dużego znaczenia dla naszego rynku. Spadki w porannym handlu w Eurolandzie przełożą się jednak negatywnie. Sesja najprawdopodobniej zakończy się spadkiem a indeks WIG20, w trakcie dnia, może testować poziom minimum ze środy na 1661 pkt. Pierwszy na dziś opór to piątkowe zamknięcie - 1675 pkt. Notowania najprawdopodobniej będą charakteryzować się niewielką zmiennością i niskimi obrotami. WIG20 znajduje się obecnie blisko linii pociągniętej po minimach z połowy maja i z połowy lipca. Linia ta może jednak okazać się nie wystarczającym wsparciem w krótkim terminie. Ważniejszy wydaje się dołek z 12 lipca na 1641 pkt. Wskaźniki techniczne wyglądają negatywnie i przemawiają za spadkami w krótkim terminie. Jest jednak mało prawdopodobne, aby spadki te były dynamiczne. Zachowanie rynku w najbliższym czasie, w głównej mierze zależeć będzie od rozwoju koniunktury na zachodzie.