Spadki w Europie się pogłębiają. Co ciekawe, także na naszym rynku coś się

zacięło. Kontrakty utknęły na poziomie wczorajszego zamknięcia i nie mogą

sobie z nim poradzić. Kasowy jeszcze na plusach, ale te powoli topnieją.

Podaż zaczyna być coraz bardziej widoczna, a popyt coraz słabiej sobie z nią

radzi, co widać po cenach. Czyli optymizm mamy już za sobą? U 78-79. KJ