A tutaj, tak jak to piszemy od kilku dni w dziale międzynarodowym spodziewamy się osłabienia dolara kosztem euro i pozostałych par walut.
Poza tym na rynku nie pojawiły się żadne istotne informacje makroekonomiczne i tak też będzie na dzisiejszej sesji. Naszym zdaniem tak jak to pisaliśmy wcześniej, są szanse na zejście złotego w okolice 6 proc. odchylenia po mocnej stronie parytetu.
Rynek międzynarodowy: W oczekiwaniu na comiesięczne dane z amerykańskiego rynku pracy
Dzisiejszą sesję zdominują informacje, które nadejdą ze Stanów Zjednoczonych. O godz. 14:30 opublikowane zostaną tam comiesięczne informacje o liczbie nowych miejsc pracy w sektorach pozarolniczych w lipcu (tzw. Nonfarm Payrolls), które będą szczegółowo obserwowane przez bank centralny w kontekście polityki stóp procentowych - najbliższe posiedzenie FED odbędzie się już w ten wtorek. Rynek spodziewa się, iż w gospodarce przybędzie 228 tys. nowych miejsc pracy wobec 112 tys. zanotowanych przed miesiącem. Naszym zdaniem dane te mogą się okazać gorsze na co wskazują publikowane ostatnio pozostałe dane makro - wydaje się zatem, iż figura ukształtuje się w przedziale 50-100 tys. co oczywiście nie zadowoli rynku i ponownie wzrosną obawy co do tego, czy FED zdecyduje się w tym miesiącu na 25 p.b. podwyżkę stóp procentowych - uważamy, iż stoi ona pod znakiem zapytania. Poza tym o tej samej porze poznamy informacje o lipcowej stopie bezrobocia w USA (szacunki b.z., czyli 5,6 proc.). Nieco wcześniej, bo w samo południe nadejdą informacje o czerwcowej produkcji przemysłowej w Niemczech i tutaj rynek oczekuje nieznacznego spadku o 0,15 proc. m/m - ostatnie dane okazywały się jednak jeszcze gorsze.
Na niekorzyść dolara wpływa także sytuacja na rynku ropy naftowej i ściśle związane z tym wydarzenia w Iraku - ostatnie dni to ponowny wzrost napięcia i wzrost ryzyka wybuchu powstania szyitów pod wodzą Al.-Sadra.