Wczoraj ponownie spadała ceny ropy, nie miało to jednak większego wpływu na atmosferę na rynku akcji. Lekko negatywnie na sentyment rynkowy wpłynęły zapowiedzi Wal-Mart o niższej od prognoz sprzedaży w sierpniu. W handlu posesyjnym nic się nie działo - AHI zakończyło spadkiem o 0,01%. W sytuacji technicznej prawie bez zmian, jedynie część z szybkich wskaźników jest bliska wygenerowania sygnałów sprzedaży. Nie powinno to jednak zapowiadać wyraźniejszych spadków, ale raczej stabilizację blisko wczorajszych poziomów cenowych.
Wczorajsza sesja na naszym rynku była równie bezbarwna, co ta za oceanem. WIG20 niemal przez cały dzień utrzymywał się nieznacznie powyżej poziomu 1700 pkt. Lekko negatywnie na rynek przekładało się słabe zachowanie rynku węgierskiego. W rezultacie nasz parkiet był wyraźnie słabszy od giełd Eurolandu. Większość dużych inwestorów zajęła wczoraj bierną pozycję - obroty utrzymały się na niskim, zbliżonym do piątkowego, poziomie. Na wykresie indeksu uformowała się niewielka świeca z górnym cieniem. WIG20 nie zdołał jednak przełamać linii pociągniętej po lokalnych szczytach z czerwca i z lipca (1705 pkt). Test tej linii może okazać się kluczowy dla rozwoju koniunktury w krótkim terminie. Jej pokonanie zapowiadałoby najprawdopodobniej szybki wzrost, co najmniej do czerwcowego szczytu na 1736 pkt. Z kolei cofnięcie od linii w dół oznaczałoby spadek w kierunku dolnego ograniczenia lipcowo-sierpniowej konsolidacji - 1640 pkt. Wskaźniki techniczne nie generują obecnie istotnych sygnałów. Pierwszy na dziś opór dla WIG20 to wczorajsze maksimum - 1710 pkt. Pierwsze wsparcie to 1700 pkt.