Reklama

Przed zamknięciem

Publikacja: 25.08.2004 15:44

Sesja kończy się przy minimach, ale nie jest to wynikiem zmasowanego ataku

podaży. Spadek robi wrażenie, ale końcówka sesji przebiega w sumie

spokojnie. Cała sesja może pozostawiać przygnębiające wrażenie, ale jeszcze

nie jest tragedią. Rynek dzięki ostatniemu wzrostowi przeszedł z okolic

wsparcia, do okolic oporu. Takie wahania od bandy, do bandy trwają już od

Reklama
Reklama

kilku miesięcy. Dzisiejszy spadek jest kolejnym przykładem realizacji tego

scenariusza. Dziś rozpoczęliśmy tuż pod oporami i już chętnych do kupna nie

było zbyt wielu. Czy skończy się tak jak ostatnio? Szybkim spadkiem? Gdyby

ta podaż była faktycznie duża, to może i tego należałoby oczekiwać, ale ktoś

tu sam ustala reguły. Właśnie na rynku pojawiły się kosze zleceń sprzedaży,

które obniżają wartość indeksu. Trudno taki rynek komentować, ale trzeba na

Reklama
Reklama

nim grać. Jedno, co w tej chwili mogę stwierdzić, to to, że póki nie

zobaczymy wybicia z konsolidacji, to takich zabaw może być więcej. Wybicie

nadal oczekuję dołem, bo przesłanki, o których wspominałem w

"Weekendowych..." nie wygasły. Kontrakty9.gif Indeks9.gif Przypomnę, że o

16:00 mamy dziś jeszcze dane o sprzedaży domów na rynku pierwotnym.

Prognozuje się spadek o 2% do poziomu 1300k U 95-96. KJ

Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama