Reklama

Komentarz poranny

Publikacja: 30.08.2004 08:49

Rynki w USA z wielką uwagą wyczekiwały na piątkowe wystąpienie Greenspana.

Inwestorzy jednak bardzo mocno się rozczarowali. Zamiast oceny gospodarki i

jej perspektyw, szef FED mówił o emerytach i problemach z nimi związanymi.

Rynek nie usłyszał absolutnie nic, co mogłoby dać jakiś impuls giełdowym

indeksom. To rozczarowanie, w połączeniu z wakacyjnym piątkiem mogło dać

Reklama
Reklama

tylko jeden wyniki - najniższe od początku roku obroty na NYSE.gif i

spokojna sesja na indeksach Dow.gif Nasdaq.gif SP500.gif Wpływ na rynki

Eurolandu będzie bardzo mały. O tym, że sesja skończy się wzrostami

przesądziły indeks nastroju i lepsza od oczekiwanej rewizja PKB, a to znane

było jeszcze w czasie europejskich notowań.

Od poniedziałku rynki światowe będą żyły w strachu, przed atakiem

Reklama
Reklama

terrorystycznym podczas rozpoczynającej się konwencji republikanów. To

jednak do czasu aż coś się stanie, będzie dla byków jedynie "ścianą strachu"

. Konwencja demokratów i Olimpiada minęły bez problemów, więc i teraz więcej

będzie medialnego szumu, niż faktycznej podaży od wystraszonych terroryzmem.

Gdyby rynki miały dyskontować terroryzm, to już bardzo mocno przestraszyłyby

się zamachu na dwa rosyjskie samoloty, tym bardziej, że potwierdzono już, że

Reklama
Reklama

na pewno były to zamachy, a nie katastrofa. Atmosferę na rynkach psuć będą

też demonstracje w NY, gdzie zjedzie się 250 tys. ludzi, by krytykować

obecnego amerykańskiego prezydenta.

Ten akapit wyżej może być dla analityków dobrym argumentem do tłumaczenia

słabego zachowania rynku. Ale jeśli indeksy faktycznie zrobią zwrot na

Reklama
Reklama

południe, to prawdziwym impulsem mogą być tylko dane makro. Na ten tydzień

kalendarz bardzo mocno wypełniony, z najważniejszym dla analityków piątkowym

bezrobociem. Dzisiaj jeszcze dość spokojnie, bo inwestorzy poznają tylko

wydatki i dochody osobiste (14:30), ale już od jutra do końca tygodnia

codziennie w USA bardzo ważne publikacje.

Reklama
Reklama

Na naszym rynku sytuacja dla mnie trochę patowa. Bo jeśli spojrzeć na

wykresy Kontrakty.gif Indeks.gif to aż prosi się, żeby po ruchu powrotnym

nastąpiło wybicie na nowe maksy i potwierdzenie sygnału kupna jaki

wygenerowany został przebiciem linii trendu. Zamknęłoby to też temat RPP, bo

taka demonstracja siły byków byłaby oznaką, że w krótkim terminie ostatnia

Reklama
Reklama

podwyżka nie jest w stanie zatrzymać optymistów. Ale pozostaje pytanie,

gdzie ta demonstracja ? Dalej wszystko (poza wtorkiem) odbywa się na bardzo

niskich obrotach, a to z kolei szalenie obniża wiarygodność jakiegokolwiek

ruchu. Piątkowa sesja była do tego idealnym przykładem. Tak nie wygląda

silny rynek i jeśli tak ewentualnie wyjdziemy na nowe maksy, to szerszego

rynku do gry to nie wciągnie. Ja na razie nastawienie do GPW mam neutralne.

Piątkowa sesja o niczym nie przesądziła, w USA śladowe obroty, a do tego

trzeba też pamiętać, że wspomniana konwencja republikanów (w NY) również

obniży aktywność na parkietach. Do tego dzisiaj w Wlk Brytanii święto

państwowe, więc rynki finansowe zamknięte. Z reguły gdy Londyn świętuje, u

nas odbija się to na obrotach. Niezależnie, czy faktycznie z braku gotówki,

czy jest to jedynie efekt psychologiczny. Jeśli miałbym coś prognozować na

dzisiaj, to byłyby to niestety niskie obroty i zamknięcie na zero. MP

Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama