Handel akcjami był mało aktywny, co tłumaczono zbliżającą się konwencją republikanów (duża część inwestorów ma w tej konwencji uczestniczyć). Obroty na NYSE i Nasdaq?u były najniższe od kilku miesięcy. W handlu posesyjnym niewiele się działo, ale AHI zakończyło wzrostem o 0,10%. W sytuacji technicznej niewiele się zmieniło. DJIA i S&P500, co prawda, nieznacznie pokonały poziomy lokalnych szczytów z początku sierpnia. Stało się to jednak przy tak niewielkich obrotach, że trudno uznać to za przejaw siły rynku. Szybkie wskaźniki w dalszym ciągu pokazują znaczne wykupienie i przemawiają przeciwko kontynuacji zwyżki na najbliższych sesjach.
Sesja w USA dużego wpływu na nasz rynek mieć nie będzie. Sam przebieg piątkowych notowań był jednak lekko optymistyczny. WIG20 od początku sesji utrzymywał się na niewielkim plusie. Dodatkowo rynek był relatywnie mocno na tle Eurolandu. Dobrze zachowywał się PKN, w trakcie sesji wyraźnie też wzmacniała się TPSA. Słaby był sektor bankowy, jednak i tu ostatnie dwie godziny handlu przyniosły pewną poprawę. Handel był umiarkowanie aktywny a obroty zbliżone do czwartkowych. Na wykresie WIG20 ukształtowała się wysoka biała świeca. Poprawił się nieco układ średnioterminowych wskaźników, szybkie znalazły się zaś w strefach neutralnych. Można by to odczytać dość optymistycznie, gdyby nie fakt, że indeks znalazł się blisko ubiegłotygodniowego i czerwcowego szczytu. Prawdopodobnie już dziś indeks będzie testował te poziomy. Aby je pokonać musiałby się dziś uaktywnić popyt zdecydowanie większy niż na ostatnich sesjach. Może się zatem okazać, że indeks po dotarciu w pobliże wtorkowego maksimum na 1730 pkt zacznie się cofać. Pierwsze wsparcie dla indeksu to piątkowe zamknięcie - 1720 pkt. Istotniejsza może okazać się jednak połowa wysokości piątkowej świecy - 1711 pkt. Mimo lekkiej poprawy obrazu technicznego, w krótkim terminie, bardziej prawdopodobne jest wyhamowanie zwyżki na poziomie ok. 1730 pkt i zwrot rynku w dół.