Reklama

Straszna sesja

Publikacja: 30.08.2004 14:03

Sesja wręcz sadystyczna. Gdyby nie wahnięcie kontraktów na początku sesji,

to zmienność liczona byłaby na palcach jednej ręki. Praktycznie cały dzień

idziemy w bok na kosmetycznych obrotach i bardzo podobnie wygląda to na

rynkach zachodnich. Jeden Londyn nie pracuje i już pół świata finansów ma

przerwę. O 14:30 mamy w USA wydatki i dochody osobiste, ale to nie są dane

Reklama
Reklama

które mogą znacząco zmienić sytuacje na rynkach. W innym tygodniu może i

tak, ale nie przed serią zdecydowanie ważniejszych publikacji w kolejnych

dniach. 21 23 MP

Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama