Reklama

Przed zamknięciem

Publikacja: 07.09.2004 15:55

Byki nie dały dziś misiom żadnych szans. Zarówno początek jak i koniec sesji

to dominacja popytu. Zapewne niebagatelną rolę odegrała tutaj technika, gdyż

na wykresach mamy wyraźne pożegnanie się z trzymiesięczną konsolidacją.

Kontrakty9.gif Indeks9.gif Cieszyć się, czy powątpiewać ? Chciałbym się

cieszyć, ale byłaby to niekonsekwencja tego co pisałem w Weekendowych, gdzie

Reklama
Reklama

mocno bałem się pułapki jaką będzie właśnie takie wybicie. Tylko krowa

zdania nie zmienia i jeśli zobaczyłbym mocny popyt to chętnie prognozowałbym

ponad 100 punktowe wzrosty (rozpiętość konsolidacji). Nie jest tak jednak

różowo. Wzrost to praktycznie tylko samo otwarcie i końcówka sesji, a nie

systematyczna wspinaczka, w które popyt musi rozbijać oferty podaży. Dzisiaj

po prostu tych ofert podaży zabrakło i nawet pojedyncze zlecenia łatwo mogły

Reklama
Reklama

pogonić rynek na północ. Do optymizmu nie zachęca też rynek węgierski, gdzie

dzisiaj akurat przekornie do GPW mamy -1,6%. Oczywiście na pewno u

niektórych wywoła to wręcz nadzieje, że zachodni kapitał z Węgier przenosi

się do Warszawy, ale ja nie odbierałbym tego tak optymistycznie. Czyli

jednak mimo wszystko, zamiast się cieszyć, ja powątpiewam w trwałość tego

wzrostu. Nie znaczy to, że zachęcałbym do grania przeciwko trendowi. Rynek

Reklama
Reklama

jest silny i po takiej sesji jak dzisiejsza, nawet jeśli nie było i nie jest

się optymistą w dłuższym terminie, należałoby oczekiwać próby forsowania

oporu przy luce bessy z końca kwietnia Kontrakty9.gif Indeks9.gif MP

Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama