Reklama

Przed zamknięciem

Publikacja: 08.09.2004 15:47

Na wykresie dziennym dzisiejsza sesja wygląda jak kontynuacja wczorajszego

wzrostu. Faktycznie, jesteśmy wyżej. Tylko, że nadal można mieć wątliwości.

Oczywiście wzrost cen może cieszyć posiadaczy długich pozycji, ale warto się

zastanawiać ile to potrwa. Po przebiegu tego wzrostu można się obawiać, że

może się on skończyć dość gwałtownie. Wzrost nie jest jednostajny pchany

Reklama
Reklama

zleceniami kupna. Kupna, które liczy na dalszą zwyżkę. Kupna, które na tym

poziomie liczy na atak na szczyty z kwietnia. Czy z takim kupnem mamy teraz

do czynienia? Czy teraz jest czas na próbę pokonania szczytów? Ja mam

poważne wątpliwości. Te czynniki oraz kilka innych sprawia, że obecny wzrost

nie zmienia zapatrywania na rynek w średnim terminie. Walczyć z rynkiem nie

ma sensu, ale myślę że warto skupić się na sygnałach sprzedaży, bo reakcja

Reklama
Reklama

na nie ma szansę na sukces. Kwestią otwartą jest, kiedy one się pojawią. Na

razie od kilku tygodni na rynku nie widać poważniejszej podaży. Popyt nie

jest duży, ale wystarczający, by podnieść ceny. Pojawienie się podaży będzie

z pewnością widoczne. Kontrakty9.gif Indeks9.gif U 76-77 KJ

Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama