W pewnej mierze jest to zasługa wyraźnego spadku kursu USD/PLN, który pociągnął za sobą pozostałe pary, a co było wynikiem sporych zmian na rynku eurodolara. I tak po godz. 9:00 za jednego dolara płacono nieco poniżej 3,60 zł, a za jedno euro 4,3850 zł. Jednak jest to także wynik pozytywnych informacji, które pojawiły się wieczorem. Zdaniem premiera Belki dane o wzroście gospodarki zaskoczyły in plus, a w opinii ministra finansów Mirosława Gronickiego w całym półroczu wzrost wyniesie zapewne 5,5 proc., a w całym roku 2004 - 5,7 proc., czyli tyle, ile założono wcześniej. Szef resortu finansów dodał także, iż po sierpniu deficyt budżetu wyniósł ok. 58 proc. planu, przy 76,4 proc. w analogicznym okresie roku ubiegłego. Dodał jednak, iż ostatnie komentarze agencji ratingowych cieszą, jednak proces zmian ocen jest dosyć długotrwały i trudno tutaj o wyraźny przełom.
Dzisiaj rząd przedstawi oficjalne założenia przyszłorocznego budżetu. Jak wcześniej zapowiadano można spodziewać się deficytu na poziomie 35 mld zł. Jak poinformowały wczoraj nieoficjalnie źródła rządowe wpływy z podatku CIT założono w wysokości 14,6 mld zł, PIT 23,5 mld zł, VAT 72,6 mld zł i akcyzy 42,2 mld zł. W opinii Haliny Wasilewskiej-Trekner, byłej wiceminister finansów, a obecnie czlonek RPP realizacja przyszłorocznego budżetu będzie trudna, jednak możliwa do zrealizowania.
Trenkner dodała także, iż w kolejnych kwartałach tego roku możliwe będzie utrzymanie wzrostu gospodarczego w okolicach 6 proc., a przeciętna stopa procentowa w przyszłym roku może wynieść 7,4 proc. Dodała, że stanie się tak jeżeli inflacja mocno nie wyhamuje, a Rada widziałaby jej przyszłoroczny poziom w granicach 2,5-3,0 proc. Zresztą dzisiaj na posiedzeniu zbiera się RPP, która omówi założenia polityki monetarnej na przyszły rok i zapewne poznamy więcej szczegółów na temat możliwego nastawienia Rady.
Widać zatem, iż jednak jest jeszcze pewne pole do umocnienia się naszej waluty, chociaż jest ono już dosyć ograniczone. Niemniej jednak napływające informacje makro nie są negatywne. Jutro czeka nas publikacja danych o bilansie płatniczym za lipiec.
Rynek EUR/USD: Dolar w odwrocie