W beżowej księdze też żadne rewelacje się nie znalazły. Stwierdzono, że koniunktura w poszczególnych regionach kraju jest zróżnicowana, chociaż przemysł radzi sobie dobrze, w ostatnim czasie można jednak zaobserwować niższe tempo wzrostu wydatków konsumenckich. Taka treść raportu nie wywołała na rynku żadnego poruszenia. Przez cały dzień indeksy oscylowały wokół wtorkowych zamknięć, przy czym nieco mocniejsza była pierwsza część sesji. Obroty na obu rynkach nieznacznie wzrosły, ale w dalszym ciągu były niższe od średnich miesięcznych. Po sesji prognozy sprzedaży obniżył Texas Instruments, ale podtrzymał prognozę zysku. Akcje w handlu posesyjnym nieco drożały a AHI zakończyło wzrostem o 0,08%.

Wczorajsza sesja na naszym rynku nie była zbyt ciekawa. Do 14:30 rynek utrzymywał się blisko wtorkowego zamknięcia, zmienność była bardzo niska a obroty niewielkie. O 14:30 pojawił się większy popyt i handel wyraźnie się ożywił. Indeks szybkim ruchem zanotował nowe maksimum całej fali wzrostowej (1789 pkt). Nie przyczyniło się to jednak do dalszego wzrostu, ale sprowokowało część inwestorów do realizacji zysków. W rezultacie na wykresie WIG20 ukształtowała się biała świeca, ale z wyraźnym górnym cieniem. Na zamknięcie WIG20 ponownie znalazł się w obrębie kwietniowej luki bessy 1771 - 1782 pkt. To potwierdza fakt, że luka w krótkim terminie pełni rolę ważnego oporu. Kolejny nieudany test luki może sprowokować rynek do spadkowej korekty. Pierwsze wsparcie to połowa wtorkowej świecy - 1765 pkt. Najważniejszy w krótkim terminie jest poziom 1750 pkt.