Reklama

Przed zamknięciem

Publikacja: 15.09.2004 15:47

Nie ukrywam, że czuję się jak na przełomie sierpnia i września zeszłego

roku, gdy rynek rósł (znacznie dynamiczniej) bez żadnej przerwy nie zważając

na żadne złe informacje. Dziś z rana pisałem o podaży, która od wczoraj po

raz pierwszy od wielu dni zawitała na rynek. I co ? Popyt jakby jeszcze

bardziej się z tego ucieszył, bo wręcz zdynamizował wzrost i byki zaczęły

Reklama
Reklama

zabijać się o dostępne akcje. Nie zatrzymało nas ani osłabienie na rynkach

zachodnich, ani informacja o węgierskich bankach, która przeceniła ten

bliski nam indeks o 2,5% Wszystko na potężnych obrotach 443 mln, nawet jeśli

odliczymy pakietówki które latały dziś na paru spółkach z Prokom na czele.

Należy zakładać kontynuację tego wzrostu, choćby z samego faktu, że taka

demonstracja siły i tak ładna sesja spowodują bardzo pozytywne komentarze. W

Reklama
Reklama

takiej atmosferze nawet jeśli teraz robimy szczyt, to na tym etapie spadki

będą osuwaniem, a pomyłka objawi się bardzo szybkim wyskokiem w górę i

euforią. Stosunek ryzyka do zysku jest chyba oczywisty Kontrakty9.gif

Indeks9.gif 99 00 MP

Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama