Z kolei w opinii ministra finansów Mirosława Gronickiego poziom 4,20 zł za euro byłby jeszcze neutralny dla eksportu. Wyraźne umocnienie się złotego po godz. 14:00 to jednak wynik dzisiejszej publikacji raportu amerykańskiego banku inwestycyjnego Meryll Lynch, który podał, iż wzrasta prawdopodobieństwo poprawy perspektywy ratingu długu Polski przez agencję Standard&Poors - z negatywnej na pozytywną. Uzasadniono to poprawiającą się sytuacją fiskalną i polityczną w naszym kraju. Warto wspomnieć, iż ostatnio pojawiły się wypowiedzi na ten temat ze strony samej agencji S&P. Jednak raczej trudno będzie oczekiwać, iż do zmiany tej dojdzie bardzo szybko.
Jak podał Główny Urząd Statystyczny w sierpniu dynamika produkcji przemysłowej wyniosła 13,5 proc. r/r wobec szacunków na poziomie 16,2 proc. r/r. Z kolei ceny PPI wzrosły o 8,7 proc. r/r przy oczekiwaniach na poziomie 8,6 proc. r/r. Dane te pokazują tym samym, iż presja inflacyjna w gospodarce nadal się utrzymuje i nie powinny one osłabić wyraźnie złotego. Z drugiej strony po dzisiejszym wyraźnym umocnieniu się naszej waluty raczej trudno jest spodziewać się utrzymania takiego tempa.
Rynek EUR/USD: "Zielony" znów się umacnia do euro
Dzisiejsza sesja przyniosła nieznaczny spadek eurodolara. Opublikowane o godz. 11:00 dane o lipcowej produkcji przemysłowej w strefie euro były mieszane - gorzej od prognoz w ujęciu miesięcznym, ale lepiej w rocznym. Z kolei opublikowane o godz. 15:50 dane o nastrojach konsumenckich w USA na początku września okazały się nieznacznie gorsze - zamiast oczekiwanego wzrostu do 96,5 pkt. zanotowaliśmy nieznaczny spadek. Po publikacji tych danych kurs EUR/USD nadal jednak zniżkował. Naszym zdaniem można spodziewać się powrotu pozytywnego klimatu dla "zielonego" w najbliższym czasie. Takie wnioski płyną z analizy technicznej, a także makro - w przyszłym tygodniu mamy posiedzenie amerykańskiego banku centralnego w kwestii stóp procentowych.
Opracował: