Już na początku rynek zanotował wyraźne spadki, które zostały jeszcze pogłębione w dalszej części sesji. Złych informacji było na tyle dużo, że w trakcie sesji nie było widać żadnej próby gry pod odbicie. Notowania zakończyły się na poziomach dziennych minimów, a na wykresach uformowały się wysokie czarne świece. Obroty na obu rynkach nieco wzrosły, były zbliżone do średnich miesięcznych. W handlu posesyjnym dużych zmian nie było - AHI zakończyło spadkiem o 0,04%. Obraz techniczny rynku pogorszył się. DJIA wyraźnie odbił się w dół od górnej linii półrocznego kanału spadkowego a S&P500 zawrócił z jeszcze niższego poziomu. Taki zwrot w dół nie oznacza kontynuacji przeceny na najbliższych sesjach, ale pokazuje, że w krótkim terminie indeksy będą mieć spore problemy z pokonaniem oporów. Lekko pozytywne, po wczorajszej sesji jest to, że niektóre ze wskaźników technicznych znalazły się już w strefach wyprzedania. Może to przemawiać za stabilizacją notowań na najbliższych sesjach.
Sesja w USA przełoży się negatywnie na początek notowań na naszym rynku. WIG20 w początkowej fazie może zbliżyć się do wczorajszego minimum na 1795 pkt. Na tym poziomie znajduje się jednak ważne wsparcie pięciotygodniowego postaci dolnej linii pięciotygodniowego kanału wzrostowego. Wczoraj indeks ten poziom przetestował i w dalszej części sesji wyraźnie odbił w górę. Na wykresie WIG20 ukształtowała się niewielka biała świeca z długim dolnym cieniem. Świeca ma lekko optymistyczną wymowę, tym bardziej, że położona jest blisko dolnej linii kanału wzrostowego. Obroty były wczoraj niższe, co pokazuje, że presja ze strony podaży zmniejszyła się. Układ wskaźników technicznych nie zmienił się istotnie - szybkie sugerują możliwość kontynuacji spadkowej korekty, średnioterminowe wyglądają nadal dość optymistycznie. O tym czy w krótkim terminie korekta będzie kontynuowana, zadecyduje najprawdopodobniej test wczorajszego minimum na 1795 pkt. Jego przełamanie zwiększy prawdopodobieństwo spadków na kolejnych sesjach (silne wsparcie na 1750 pkt). Jeżeli dołek zostanie obroniony, możliwa będzie konsolidacja na najbliższych sesjach, a następnie ruch w kierunku górnej linii kanału (dziś przebiega na 1850 pkt).