Reklama

Przed zamknięciem

Publikacja: 07.10.2004 16:00

Bardzo słabiutka sesja bez dwóch zdań. Z dwóch powodów. Pierwszy to

zachowanie światowych parkietów, oczywiście z naszym Węgrami, Czechami i

(ale to już mniej) Rosją na czele. Wszystkie wymienione od rana dzisiaj

rosły, a BUX nawet poprawiał szczyty hossy. My od samego rana na to nie

reagowaliśmy i rozpoczęliśmy osuwanie. Samo to źle świadczy o rynku. Liderem

Reklama
Reklama

był oczywiście Prokom, ale to nie jest spółka, która sama potrafi ustawić

całą sesję, nawet przy takiej przecenie. Reszta rynku też była bardzo słaba

i popyt nie próbował żadnego poważniejszego odreagowania. Drugi powód słabej

oceny sesji to zachowanie rynku przy wtorkowych szczytach. Fatalnie

technicznie wygląda zwrot niemal dokładnie na ich poziomie. Jeśli na

kolejnych sesjach zejdziemy pod środowe dołki, to zagrożona będzie luka

Reklama
Reklama

hossy i sporo techników takiego sygnału się wystraszy. Nie ma jednak co

dramatyzować. Nasz rynek nie może być cały czas najsilniejszy na świecie i

sam pisałem, że nierozsądne byłoby ze strony funduszy atakowanie

kwietniowych szczytów jeszcze przed piątkowym raportem z rynku pracy. Po

takiej sesji tylko wyjątkowo dobre dane mogłyby taki atak umożliwić. Na

razie trzeba zakładać bujanie się rynku między kwietniowymi szczytami, a

Reklama
Reklama

lukami hossy. Jeśli przy przechodzeniu któregokolwiek z tych poziomów

zobaczymy skok obrotów, to ustali to nastroje na kolejne sesje. Ja z dłuższą

wyraźniejszą prognozą wstrzymam się do opublikowania jutrzejszych danych. 52

53 MP

Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama