Osłabienie wynikające przede wszystkim z przeceny na początku nie było jednak głębokie, a więc nie można mówić o znaczącym załamaniu w obozie byków. Lekko pozytywnym elementem jest obrona pierwszego z ważniejszych wsparć. Niezbyt dużo miejsca na wzrost pozostawiają mocne opory, niemniej jednak pozostały szanse na ruch w ich pobliże. Po spadku na otwarciu kurs znalazł się w pobliżu ważnego poziomu 1794 pkt. Pomimo naruszenia nie został on mocniej przebity, a po kilkudziesięciu minutach doszło do lekkiego odbicia. Nie trwało ono jednak długo, a im bliżej było do 1800 pkt. tym popyt stawał się słabszy. Jeszcze przed rozpoczęciem kasowego kontrakty powróciły do poziomów z otwarcia, gdzie doszło do stabilizacji. Zakończyła się ona wybiciem w górę, ale naruszenie 1800 pkt. sprowokowało podaż do aktywniejszej obrony. Odpowiedzią było nieco mocniejsze osłabienie i nowe minimum kursu, które nie przetrwało jednak długo. Rynek powrócił lekko powyżej wspomnianego wsparcia na 1794 pkt., ale nie miał siły na wyraźniejsze odbicie. W drugiej połowie sesji zapanował zupełny marazm. Zakres zmian wyznaczał wąski przedział 1794-1798 pkt. i taki horyzont dotrwał już do końca notowań.
Pomimo wyhamowania wzrostu wczorajsza sesja nie oznacza jeszcze jego definitywnego zakończenia. Jednym z sygnałów pozwalających zachować jeszcze nadzieje na poprawę w najbliższym czasie jest obrona pierwszego z poważniejszych wsparć. Znajduje się ono w połowie wtorkowego korpusu na 1794 pkt. Przełamanie otworzy drogę do dużo istotniejszej bariery popytowej, która stała się punktem wyjścia dla ostatniej zwyżki. Jest nią druga z linii trendu Fibonacciego biegnąca aktualnie na 1778 pkt., a sforsowanie będzie mocnym sygnałem zapowiadającym możliwość powrotu do trendu spadkowego. Można jednak oczekiwać, że w najbliższych dniach kurs utrzyma się powyżej. Istotne zmiany nie zaszły w sytuacji wskaźników, chociaż niektóre z nich sugerują ostrożność. Najlepiej prezentują się szybkie oscylatory, na których aktualne są sygnały kupna poparte tak jak w przypadku Stochastic?a czy %R niewielkimi pozytywnymi dywergencjami. Większe obawy budzą natomiast ROC, który wyraźnie zawrócił w dół tuż poniżej linii równowagi i powrócił do trendu spadkowego oraz zbliżający się do poziomu neutralnego MACD. Kolejne kilka dni może więc przynieść lekką stabilizację kursu pomiędzy wspomnianymi wsparciami, a pierwszymi z oporów położonymi w strefie 1808-1811 pkt. Najistotniejsze bariery podażowe znajdują się w strefie 1818-1820 pkt., ale ich przebicie, które byłoby mocniejszym sygnałem kupna jest wkrótce mało prawdopodobne. Dzisiejsze notowania mogą upłynąć stosunkowo spokojnie. W pierwszej części możliwe jest odbicie, ale trudno raczej liczyć na większy wzrost. Próby wyhamowania mogą mieć miejsce już w okolicach 1800 pkt., a w przypadku przebicia wzrost może sięgnąć oporu w strefie 1808-1811 pkt. W tym rejonie powinna jednak pokazać się mocniejsza podaż, co może skończyć się konsolidacją, a później lekkim osłabieniem.