Reklama

Przed zamknięciem

Publikacja: 09.11.2004 14:48

Mamy wreszcie wzrost po czterech sesjach spadków. Poziom optymizmu jednak

mnie nieco przeraża. Zmiany nastrojów na naszym rynku mogą być zabójcze.

Jeszcze wczoraj ślamazarnie spadaliśmy bez cienia optymizmu, a dziś proszę.

Zakupy aż miło. Pewnie przełoży się to też na dobre nastroje na początek

jutrzejszej sesji i na debiut PKO BP. Mnie martwi, że końcówka sesji to już

Reklama
Reklama

nie są "normalne" zakupy, ale kosze kupna, które podbijają indeks.

Niedźwiedzie mają skapitulować? Na terminowym o to jest znacznie prościej.

Tej kapitulacji jednak nie widać. LOP cały czas rośnie. Jak końcówkę sesji

to zastanawiające. No cóż, pozostaje się cieszyć, że rynek zdobył się na

otrzęsienie się z kłopotów czterech poprzednich sesji. Jednak poziom emocji

wydaje się zbyt duży. To już jednak problem na sesję jutrzejszą.

Reklama
Reklama
Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama