Mamy wreszcie wzrost po czterech sesjach spadków. Poziom optymizmu jednak
mnie nieco przeraża. Zmiany nastrojów na naszym rynku mogą być zabójcze.
Jeszcze wczoraj ślamazarnie spadaliśmy bez cienia optymizmu, a dziś proszę.
Zakupy aż miło. Pewnie przełoży się to też na dobre nastroje na początek
jutrzejszej sesji i na debiut PKO BP. Mnie martwi, że końcówka sesji to już