Rynek nie przejmuje się danymi makro, które zaczynają sugerować negatywny wpływ zbyt mocnego złotego na gospodarkę - jak podał wczoraj wieczorem GUS w listopadzie spadły dwa z trzech wskaźników koniunktury. Na razie wydaje się on wierzyć ślepo słowom ministra Gronickiego, dla którego mocny złoty nie wydaje się być znaczącym problemem.
Dzisiaj rozpoczyna się dwudniowe posiedzenie Rady Polityki Pieniężnej. Decyzję ws. Stóp procentowych poznamy jednak dopiero jutro. W opinii rynku pozostanie ona na niezmienionym poziomie 6,5 proc. Przemawia za tym ostatnie spowolnienie tempa dynamiki produkcji przemysłowej, spadek realnego wzrostu płac, a także wciąż silny złoty, który hamuje oczekiwania inflacyjne. Wczoraj opinię o znaczącym wpływie kursu walutowego na politykę pieniężną wyraził członek Rady Polityki Pieniężnej - Andrzej Sławiński. Niemniej jednak rynek ma pewną nadzieję, że stopy procentowe zostaną jeszcze podniesione w nadchodzących miesiącach, co doprowadzi do wzrostu rentowności z polskich aktywów.
Drugim wydarzeniem dzisiejszej sesji będzie dzisiejsze posiedzenie rządu przed zaplanowanym na jutro drugim czytaniem projektu przyszłorocznej ustawy budżetowej w Sejmie. Jak zapowiedział dzisiaj rano wicepremier Jerzy Hausner rząd najprawdopodobniej skieruje ponownie do parlamentu projekty dwóch ustaw, które zostały w piątek odrzucone. Będą one jednak "złagodzone". Jak dodał wicepremier tutaj potrzebne są tzw. rozwiązania systemowe. Działanie to jednak może pokazywać, że rząd nie ma za bardzo pomysłu na załatanie 2 mld zł dziury budżetowej powstałej w wyniku decyzji Sejmu.
Po południu (godz. 16:00) Główny Urząd Statystyczny opublikuje także dane o inflacji bazowej za październik. Tutaj rynek nie spodziewa się zmian w relacji do września i oczekuje figury na poziomie 2,4 proc. r/r.
Strategia: