Aż 2m5% tracił BACA. Natomiast wyróżniał się Budimex, który szedł w górę o ponad 6%. W sumie WIG był ponad 0,5% niżej niż na piątkowym zamknięciu, ale obroty były dość skromne - 150 mln zł. To wszystko podtrzymuje przypuszczenia, że po jednorazowym wyskoku znów czeka nasz rynek stabilizacja w oczekiwaniu na dalsze ruchy indeksów na świecie.

WIG silne wsparcie ma przy 25 770 pkt. Przełamanie tej bariery tworzyłoby złe wrażenie, sugerujące, że czwartkowe rekordy wcale nie zapowiadają trwałego ruchu w górę. W ostatnich dniach widzieliśmy coraz wyraźniejsze rozwarstwienie notowań PKN z ceną ropy. W przypadku KGHM ceny miedzi wyrażone w złotych są na najniższym poziomie od początku roku. Mocno za to trzymają się banki - WIG-Banki ustanowił w piątek historyczne maksimum. Tu jednak kluczowe znaczenie ma wycena PKO BP. Wydaje się, że ostatni wzrost cen pozostałych banków wyrównał różnicę w wycenie PKO BP i pozostałych firm z sektora. Dlatego teraz każdy wzrost PKO BP powinien ciągnąć inne banki w górę, natomiast spadek wpływać na zniżkę ich cen.

Na świecie dolar wciąż idzie mocno w dół, ale na rynkach finansowych nie wywołuje to większego wrażenia. Czy tak już pozostanie i nawet przełamanie kolejnej bariery 1,35 USD za euro nie wywoła popłochu? Na razie w Stanach Zjednoczonych przeważa optymizm związany z deprecjacją dolara - ma to wspomóc zyski amerykańskich korporacji. Niemniej jednak tak duży spadek kursu nie bierze się z niczego. Wyraża narastającą nierównowagę w gospodarce, której raczej samą obniżką kursu walutowego nie uda się zneutralizować.

Zatem czekamy na to czy byki zdołają obronić 25 770 pkt dla WIG. Dość skromne obroty jak na ostatnie czasy ułatwiają to zadanie.