Na dzisiejszej sesji można było usnąć. Aktywność była tak niska, że każdy
ruch cen nie miał żadnej wiarygodności i może być spokojnie zignorowany. Po
co więc się temu przyglądać? Najgorsze jest to, że to tylko przedsmak tego,
co czeka inwestorów jutro. Kto zrezygnuje z ubierania choinki, pakowania
prezentów i przygotowań do kolacji na rzecz usypiania przed monitorem?