Drugi raz z rzędu mocniejszy był rynek technologiczny - pomagały pozytywne oczekiwania na kwartalne wyniki Intela. Spośród sektorów dobrze zachowywały się spółki biotechnologiczne i detaliści. Dane makro nie miały żadnego wpływu na sentyment rynkowy. Wczoraj opublikowany został jedynie poziom zapasów hurtowych, który zresztą okazał się zgodny z oczekiwaniami. Handel był umiarkowanie aktywny - na NYSE obroty nieco się zwiększyły, na Nasdaq?u obniżyły. Po sesji nieco gorsze od oczekiwań wyniki przedstawiły Alcoa i Genentech. W handlu posesyjnym kursy akcji obu spółek zniżkowały, ale AHI zakończyło wzrostem o 0,02%.Obraz rynku nie zmienił się istotnie. Już od czterech sesji na rynku występuje konsolidacja notowań. Wybicie z tej konsolidacji wskaże kierunek przyszłej krótkoterminowej tendencji. Na razie nieco większe jest prawdopodobieństwo wybicia górą. Indeksy DJIA i S&P500 spadły bowiem do poprzednich lokalnych szczytów z listopada. Spadek ten można zatem traktować jako ruch powrotny do pokonanych oporów. Z kolei Nasdaq Composite wyhamował zniżkę na wysokości półrocznej linii trendu wzrostowego. W przypadku wszystkich trzech indeksów szybkie wskaźniki techniczne pokazują wyprzedanie rynku. Dzisiaj nie będzie ani żadnych danych makro, ani ważnych raportów kwartalnych. W takiej sytuacji sesja może mieć mało ciekawy przebieg.

Nasz rynek zachował się wczoraj dosyć słabo. Mocniejsza końcówka piątkowej sesji stwarzała nadzieję przynajmniej na lekką poprawę notowań na kolejnej sesji. Wczoraj jednak takiej poprawy nie było widać. Po otwarciu na poziomie piątkowego zamknięcia, rynek zaczął się osuwać w kierunku piątkowego minimum. Po dotarciu do tego poziomu doszło do lekkiego odreagowania, a następnie długiej konsolidacji. Wczoraj nie było widać żadnej ochoty do odbicia a jedynie próbę utrzymania piątkowego minimum. Za słabość rynku w pewnej mierze odpowiadała niezbyt dobra atmosfera na zachodzie, ale nie można tego traktować jako usprawiedliwienie. Pocieszające jest to, że wczoraj obroty były najniższe od czterech sesji, co wskazuje na to, że słabość rynku wynikała głównie z większej wstrzemięźliwości strony popytowej. Na wykresie WIG20 ukształtowała się czarna świeca z dolnym cieniem. Indeks wciąż znajduje się nieco powyżej dolnej linii pięciomiesięcznego kanału wzrostowego, a wskaźniki są wyprzedane. W dalszym ciągu prawdopodobieństwo poprawy notowań na najbliższych sesjach jest nieco wyższe niż powrót do spadków. Na dzisiejszą sesję pierwsze wsparcie dla indeksu to 1883 pkt. Oporem jest piątkowe zamknięcie - 1904 pkt.