Złoty na chwilę zanotował poziomy najsłabsze od pierwszego tygodnia
stycznia. To wbrew wcześniejszym oczekiwaniom popytu z zagranicy, tylko
straszy ją kurczącymi się zyskami. Nie spodziewałem się dzisiaj wybicia
dołem, ale nie mam nic przeciwko temu, by rozpoczął się dynamiczny trend
spadkowy. Jakikolwiek trend. Obiektywnie jednak patrząc na rynek, nie widać