Reklama

Bez agresywnej podaży

Publikacja: 18.01.2005 09:28

Złoty na chwilę zanotował poziomy najsłabsze od pierwszego tygodnia

stycznia. To wbrew wcześniejszym oczekiwaniom popytu z zagranicy, tylko

straszy ją kurczącymi się zyskami. Nie spodziewałem się dzisiaj wybicia

dołem, ale nie mam nic przeciwko temu, by rozpoczął się dynamiczny trend

spadkowy. Jakikolwiek trend. Obiektywnie jednak patrząc na rynek, nie widać

Reklama
Reklama

po tym niskim otwarciu dalszej jakiejś agresywnej podaży. Nawet oferty po

prawej stronie nie wyglądają na ucieczkę funduszy, która pozwalałaby

oczekiwać dynamicznej przeceny. Nie powiedziałbym teraz, że byki są już

skazane na pożarcie, choć oczywiście teraz mogą się tylko bronić przed

przeceną, a nie myśleć o wyjściu górą. 98 99 MP

Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama