Reklama

Przed zamknięciem

Publikacja: 18.01.2005 14:52

Sesja nie wymaga wielkiego komentarza. Wszystko wydaje się jasne. Zaczęliśmy

słabo, ale posiadacze długich pozycji nie panikowali. Wybicie z konsolidacji

było mało przekonujące, bo nie towarzyszyło mu zwiększenie obrotu. Liczono

na powrót. Popyt nie był jednak wystarczająco silny i popyt odpadł. Nowe

minima sesji przyciągnęły graczy do tej pory niezdecydowanych. Tym samym

Reklama
Reklama

wzrosła aktywność. Przez jakiś czas kupujący walczyli, ale w końcu pojawił

się strach w byczym obozie. Było to widać po spadku cen przy spadku LOP.

Dzisiejszym zjazdem dotarliśmy do poziomu pierwszego poważniejszego wsparcia

w postaci dołka z 13 grudnia ub.r. Można przypuszczać, że jutro będziemy

obserwować walkę w tej okolicy. Przyznam jednak, że nie jestem wcale pewien,

jaki będzie jej wynik, bo argumenty niedźwiedzi są mocne. Przypomnę, że jest

Reklama
Reklama

możliwy spadek nawet do podstawy wcześniej kreślonego klina, czyli do

1780-90 pkt. Oczywiście nie stanie się to już jutro, ale ewentualność

takiego ruchu w ogóle trzeba brać pod uwagę. Dziś nastroje zdecydowanie się

pogorszyły więc potencjał niedźwiedzi zmalał. By ceny miały spadać dalej,

ponownie muszą wzrosnąć chęci na odbicie. Walka na wsparciu może temu

służyć. Kontrakty9.gif Indeks9.gif KJ

Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama