Reklama

Przed otwarciem w USA

Publikacja: 19.01.2005 14:29

Kontra podaży przyszła bardzo szybko, ale wbrew pozorom wcale nie

odczytywałbym tego jako słabości rynku. Duzi inwestorzy nie potraktowali

bowiem tego spadku jako końca odreagowania i nie zaczęli znowu sypać mocniej

papierów. Może powodem jest fakt, że spadek zainicjowany został koszykami

sprzedaży ? To wszystko sprawia wrażenie, w co trochę trudno uwierzyć, jakby

Reklama
Reklama

ktoś celowo trzymał rynek niżej (przeceniając go koszykami na początku, a

potem zatrzymując mocniejszy wzrost). Jeśli dorzucimy do tego bardzo mocne

obroty, to radykalne byki powiedziałyby, że któryś z funduszy chce skupić

jak najwięcej akcji po tych cenach i dopiero będzie wzrost. Bardzo daleki

jestem od takich spekulacji. Do czasu pokonania wczorajszych szczytów nie

można mówić o niczym innym jak korekcyjnym odreagowaniu, a że rynek

Reklama
Reklama

zachowuje się trochę dziwnie - no cóż, nie zawsze wszystko idzie jak po

sznurku. Co w USA ? Na USA oczywiście mało kto teraz patrzy, bo po pierwsze

za dużo jest do śledzenia (wyniki spółek - jest ich tyle, że nastroje mogą

zmieniać się zbyt szybko), a po drugie nasz rynek w pewnym stopniu

uniezależnił się od innych parkietów w ostatnich dniach (tygodniu). W USA

oprócz lawiny publikacji ze spółek bardzo ważna będzie Beżowa Księga o

Reklama
Reklama

20:00. Emocje wokół decyzji FED stają się coraz większe, więc ewentualne

radykalne stwierdzenia pozwalające wyciągać jakieś prognozy (działań FED)

mogą mieć znaczący wpływ na rynek. Ale na takie publikacje się reaguje, a

nie prognozuje. 55 56 MP

Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama