Reklama

Przed zamknięciem

Publikacja: 28.01.2005 14:47

Nieco ponad pół godziny przed zamknięciem dzisiejszej sesji zaliczyliśmy jej

maksa na poziomie 1877 pkt. Mogłoby się wydawać, że bykom tylko tego trzeba.

Problem w tym, że to nie bykom można za to podziękować. Znerwicowane

przedłużającą się korektą niedźwiedzie tracą cierpliwość. Maks przy

dynamicznie spadającej LOP. To nie wróży niestety niczego dobrego. Tak,

Reklama
Reklama

indeks też zaliczył maska. Tu pomogły zakupy PEO, PKN, a także takich tuzów

naszego rynku jak BPH i BZWBK. Niezależnie, czy notowania zamkną się niżej

od wyznaczonego przed chwilą szczytu, czy może wyznaczymy zaraz nowy, cały

czas będę nakłaniać do trzymania nerwów na wodzy. To nie jest rynek, który

może coś więcej zwojować. Kto chce teraz kupić papiery z myślą o dalszej

zwyżce? Gdzie miała by ona nas zaprowadzić? Parę dni temu wspominałem, że

Reklama
Reklama

ostatni wzrost jest mały, bo nie sięgnął nawet poziom 38,2% zniesienia

spadku rozpoczętego z początkiem roku. Po zaliczeniu dzisiejszego maksa na

1877 nadal tego poziomu nie osiągnął!. To jest siła popytu? Nie przeczę, że

pojawiają się momenty, gdy popyt przeważa. Wzrost nie bierze się z niczego.

Nie wygląda mi to jednak na poważne zakupy z myślą o dalszej zwyżce, która w

konsekwencji miałaby doprowadzić do ataku na szczyt. Baza jest ujemna, co

Reklama
Reklama

trochę przeczy oczekiwaniu na spadek cen. Nie musimy zaraz szybko spadać.

Mała konsolidacja na obecnych poziomach być może dałaby czas na zmianę

nastawienia. To już są jednak przypuszczania. Na razie trzymamy się wersji,

że jesteśmy w korekcie, której już bliżej do końca niż początku.

Kontrakty9.gif Indeks9.gif Na następnym komentarz zapraszam do "Weekendowej..." KJ

Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama