Reklama

Przed zamknięciem

Publikacja: 01.02.2005 14:50

Wystarczyło pól godziny zaraz po otwarciu notowań i pół godziny na końcu

notowań. Dwa ataki popyt (przy czym ten pierwszy ciekawszy) i sesja została

ustawiona. Między nimi mieliśmy duże okno właściwie beztrendzia. Plus dla

byków, że udało się w tym beztrendziu utrzymać cen do wysokim poziomie. Po

takiej sesji nie można się spodziewać niczego innego, jak dobrego początku w

Reklama
Reklama

dniu jutrzejszym. Utrzymująca się ujemna baza cały czas przeszkadza

sprzedawać. To ukryty potencjał do wzrostu. Co widać na wykresach?

Kontrakty9.gif Indeks9.gif Doszliśmy do poziomu zniesienia 61,8% poprzedniej

zniżki. To już jest spory wzrost. Jak na korektę. Pytanie, czy nadal można

go uważać za korektę? Na razie pozostanę przy tym scenariuszu. Moje obawy

budzi cały czas ujemna baza, ale ta może dziś na koniec będzie nieco

Reklama
Reklama

bardziej sprzyjająca. Bezapelacyjnie należą się oklaski w kierunku popytu.

Bierność podaży zaskakuje, ale w końcu rynek nie jest od tego, by robił to

co się od niego oczekuje. Dla oceny sytuacji za ważny uważam przebieg

notowań na początku jutrzejszej sesji. Teraz pozostaje nam tylko poczekać na

dane makro w USA publikowane o 16:00. KJ

Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama