Teraz chyba najlepiej widać, dlaczego tak ostrożnie trzeba podchodzić do
zachowania rynku przy tak niskich obrotach. Najpierw TPS była 2% na plusach,
by teraz po paru bardzo dużych transakcjach zjechać na analogiczne minusy.
To natychmiast wywołało niepokój na pozostałych spółkach i przeceniło indeks
na nowe minima. Na kontraktach mała panika i lawina z 1960 pkt. na minima