Lepsze od prognoz dane ucieszyły w pierwszej chwili inwestorów, co przełożyło się na umocnienie dolara, jednakże inwestorzy bardziej zwrócili uwagę na fakt, że takie publikacje odsunęły możliwość szybkiego podniesienia stóp procentowych i w tym kontekście dolar po chwili wahania, znacząco stracił na wartości. Na dzisiaj nie zaplanowano już żadnych publikacji, zatem tak dynamicznych ruchów nie powinno już być i ostatni dzień tygodnia zapowiada się raczej spokojnie.
EUR/USD
Na eurodolarze doszło wczoraj do osłabienia amerykańskiej waluty i ceny zatrzymały się w okolicy 38,2% zniesienia poprzedniego spadku. Zlokalizowane jest ono przy cenie 1.2880. Warto również zwrócić uwagę, że niewiele wyżej znajduje się kilkutygodniowa linia trendu spadkowego, czyli przy 1.2910. W jej okolicy powinna się już uwidocznić nieco większa podaż. Wsparcia doszukiwałbym się teraz przy cenie 1.2825. Jego przekroczenie kazałoby się liczyć z umocnieniem amerykańskiej waluty do okolic 1.2730, czyli poziomu dołków z ostatnich dni.
USD/JPY
Reakcja na wczorajsze dane widoczna była także na dolarze względem jena. Doszło tu do wybicia z krótkoterminowego horyzontu i analogicznie do eurodolara, po chwili wahania ceny cofnęły się w obręb poprzedniego horyzontu, którego zakres to 105.30 - 105.90. Wsparcia w krótkim terminie doszukiwać należy się również przy poziomie maksimum z 3 lutego, które wyznaczone zostało przy poziomie ok. 104.70. Nieznacznie niżej popytowo działać będzie również kilkutygodniowa linia trendu wzrostowego, która zlokalizowana jest aktualnie na poziomie 104.50. Dopiero jej przekroczenie mogłoby zmienić korzystny dla posiadaczy dolara obraz rynku w ostatnich tygodniach.