Reklama

Przed zamknięciem

Publikacja: 11.02.2005 14:39

Fatalna sesja - ale nie jest to ocena siły rynku, a jedynie tego, jak nudna

były dzisiejsze notowania. Cały dzień tkwiliśmy w bardzo wąskiej

konsolidacji. Różnica między max i min na kontraktach to tylko 18 pkt

ustanowione już w drugiej godzinie notowań. Indeks nie zrobił nawet tyle.

Brak sygnałów płynących z dzisiejszej sesji potęguje jeszcze fakt, że cały

Reklama
Reklama

czas tańczyliśmy na wczorajszym zamknięciu i tuż pod kluczowymi oporami Kontrakty01.gif Indeks01.gif .

Podsumowując sesję należałoby tak naprawdę napisać, że jest neutralna z

punktu widzenia oceny siły rynku. Biorąc jednak pod uwagę dwa fakty, taka

konsolidacja jest korzystna dla byków. Po pierwsze po ostatnich wzrostowych

sesjach i wyraźnym dalszym napływie kapitałów od zagranicznych inwestorów

taka korekta "w biegu" powinna być bardziej odbierana jako zbieranie sił, a

Reklama
Reklama

nie jako brak środków na przepchnięcie indeksów przez opory. I słusznie - bo

dzisiejsze ich pokonanie wielu uznałoby za niewiarygodne, a rozgrzane głowy

do poniedziałku trochę by wystygły. W końcu po drugie, w środku sesji

widzieliśmy po raz kolejny bardzo mocny popyt na PKN (historyczne szczyty),

któremu towarzyszyły nie tylko duże obroty, ale też bardzo duża wartość

pojedynczych transakcji. To właśnie takie zachowanie wskazuje na poważnych

Reklama
Reklama

graczy dalej zainteresowanych naszym rynkiem akcji. Oczywiście można

narzekać, że rynek ciągnie tylko jedna spółka, lub niewiele więcej, jak to

bywało na poprzednich sesjach. Gdyby jednak było inaczej, to już bylibyśmy

na szczytach. A czy będziemy ? O tym już tradycyjnie pomyślimy w

"Weekendowej". 68 69 MP

Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama