Po spekulacjach z Korei Południowej, wyraźnie na wartości stracił dolar na rynkach światowych, co pociągnęło wyraźnie do dołu notowania USD/PLN. Za jednego "zielonego" płacono dzisiaj rano niecałe 3,02 zł. "Relatywnie" stabilne pozostawało euro, którego kurs utrzymywał się nieco poniżej 3,98.
Dzisiejsza sesja nie obfituje w dane makroekonomiczne z Polski - te nadejdą dopiero jutro (styczniowa sprzedaż detaliczna i bezrobocie). Dzisiaj zatem rytm złotemu będzie nadawał EUR/USD, a w dłuższej perspektywie zaczyna powracać tzw. carry trade. Skrót ten oznacza strategię polegającą na zakupach dobrze oprocentowanych walut, do których należy także polski złoty. "Patent" ten powraca zawsze, kiedy perspektywy dla amerykańskiego dolara się pogarszają i tym samym spekulacyjne fundusze hedgingowe szukają atrakcyjnych miejsc do inwestowania na świecie. Dobrym tego przykładem jest nowozelandzkie "kiwi", gdzie stopy procentowe są na takim samym poziomie jak u nas, a tamtejsza waluta w relacji do dolara zanotowała wczoraj 22-letnie minimum. W przypadku złotego może sugerować to spadek USD/PLN poniżej 3,00 w perspektywie nadchodzących sesji (techniczna formacja głowy i ramion na wykresie dziennym, która właśnie zaczęła się realizować sugeruje spadki w okolice 2,95). Oporem są okolice 3,0400/3,0450. Z kolei w przypadku EUR/PLN bardzo prawdopodobny jest test okolic wsparcia 3.95/3.96 w perspektywie najbliższych dni. Oporem pozostają okolice 3,99/4,00. W krótkim terminie można spodziewać się jednak odreagowania do góry zarówno na USD/PLN i EUR/PLN po sporych spadkach od wczoraj.
Nadchodzące dni przyniosą nam także wyniki posiedzenia Rady Polityki Pieniężnej (24-25 lutego). Rynek spodziewa się, że dojdzie do zmiany nastawienia na neutralne, ale zapewne też po cichu liczy na to, że RPP wyśle jakieś sygnały co do nadchodzących obniżek stóp procentowych. Rynek dyskontuje znaczne obniżki stóp procentowych w ciągu roku, które mogą nawet przekroczyć 100 pkt. bazowych. Oby nie okazało się, że są to oczekiwania nieco na wyrost, co w takiej sytuacji mogłoby wywołać osłabienie się złotego.
Rynek międzynarodowy
Wczoraj, późnym wieczorem rynki zeelektryzowały informacje jakie nadeszły z Korei Południowej. Agencja Reuters cytując rzecznika banku centralnego Korei Południowej, Buyn Jai Yung?a poinformowała, że bank centralny może rozważyć dywersyfikację swoich inwestycji. Co to oznacza? Oczywiście mniejsze zakupy dolarowych aktywów. Należy jednak pamiętać o jednej kwestii, Korea jest dopiero na piątym miejscu w globalnym "dolarowym rankingu" , a jej aktywa "zielonych" są ponad 10-krotnie mniejsze niż Japonii. Niemniej jednak informacje te, nieważne czy są tylko plotkami, czy faktami, wywołują nerwowość na rynkach. Przypomnijmy, że kilka tygodni temu o planach dywersyfikacji swoich rezerw poinformowała także Rosja. W efekcie notowania EUR/USD poszybowały dzisiaj rano w okolice 1,3187, pokonując z impetem dwa istotne poziomy oporu 1,3090 i 1,3125, które stały się teraz wsparciami. Co dalej?