Reklama

FOREX - DESK: Rynek zagraniczny

Wczorajszy dzień przyniósł wybicie z zakresu ostatniej konsolidacji na rynku dolara. Amerykańska waluta bardzo dynamicznie straciła na wartości. Na dzisiaj z informacji fundamentalnych wpływ na rynek mogą mieć popołudniowe publikacje. Zapoznamy się z inflacją cen konsumentów, inflacją bazową jak również z tygodniową zmianą zapasów paliw.

Publikacja: 23.02.2005 07:50

EUR/USD

Po przebiciu oporu przy 1.3090 rynek dynamicznie sforsował kolejne, podażowe poziomy i mieliśmy już próbę podejścia pod okolice 1.33. Znajduje się tam 61,8% zniesienie zniżki zapoczątkowanej z grudniowego szczytu, jak również maksimum z 12 stycznia. Jeśli udałoby się bykom sforsować ten poziom, to liczyć należałoby się ze spadkiem wartości dolara do okolic 1.3664, czyli szczytu całego trendu deprecjacji amerykańskiej waluty w średnim terminie. Wsparciem o charakterze krótkoterminowym pozostaje górne ograniczenie ostatniego horyzontu, czyli okolice 1.3090. Wyżej popyt powinien atakować również na 1.32, czyli 50% zniesieniu, które zostało już wczoraj przebite i teraz powinno działać w charakterze wsparcia.

USD/JPY

Ciekawa sytuacja miała miejsce ma rynku dolarjena. Tutaj zadziałało wsparcie w postaci miesięcznej linii trendu wzrostowego i spadek wartości dolara został na niej zatrzymany. Obecnie obserwujemy dość wyraźną korektę wczorajszego ruchu. Oporu doszukiwać należałoby się przy cenie ok. 105.30. Nieco niżej podaż powinna być również widoczna przy 105.10, gdzie zlokalizowana jest przebita już przyspieszona linia trendu wzrostowego. Jeśli bykom nie udałoby się nad nią powrócić, to aktualne umocnienie amerykańskiej waluty odbierać należało będzie jedynie jako ruch powrotny, co tym samym powinno przełożyć się ponownie na test wsparcia, czyli wybronionej wczoraj linii trendu wzrostowego. Obecnie zlokalizowana jest ona przy cenie 103.88.

EUR/JPY

Reklama
Reklama

Bardzo technicznie zachował się rynek eurojena. Doszło tu bowiem do spadku wartości euro, jednakże ceny zatrzymały się na skrzyżowaniu krótkoterminowej linii trendu wzrostowego oraz linii wyznaczonej poprzez szczyty z ostatniego miesiąca, która poprzez wczorajszą obronę stała się teraz wsparciem o charakterze wewnętrznym. Istotne jest jednak przekroczenie piątkowego maksimum, które wyznaczone zostało dokładnie na 61,8% zniesieniu ostatniego trendu spadkowego. Liczyć należy się teraz ze wzrostem wartości euro do poziomu 141.57, czyli maksimum z końca grudnia. Najbliższym wsparciem jest wspomniany, piątkowy szczyt, który znajduje się przy cenie 138.30.

GBP/USD

Z równie ciekawą sytuacją mamy teraz do czynienia na rynku funta brytyjskiego. Wczorajsza deprecjacja została zatrzymana na średnioterminowej linii wewnętrznej, która obecnie zlokalizowana jest przy cenie 1.9117. Poziom ten stał się obecnie dość wyraźnym oporem, pod którym widoczna jest tworząca się konsolidacja. Jeśli udałoby się wybić, to liczyć należałoby się już z bezpośrednim atakiem na grudniowe maksima, czyli 1.9550. Nad aktualnym oporem, niewiele wyżej zlokalizowane są jeszcze podażowe poziomy w postaci pokrywających się zniesień 61,8% ostatniego spadku oraz 161,8% wysokości prostokąta, z którego właśnie się wybiliśmy. Wydaje się jednak, że już fakt wybicia się z aktualnej, krótkoterminowej konsolidacji będzie na tyle mocnym impulsem, że rynek nie powinien zbyt długo męczyć się ze wspomnianymi zniesieniami, które zlokalizowane są przy cenie ok. 1.9160.

USD/CHF

Wyraźne na wartości dolar stracił również względem franka szwajcarskiego. Przebite zostało tu 61,8% zniesienie ostatniego trendu aprecjacji amerykańskiej waluty, co tym samym przekładać się winno na spadek wartości dolara do dołka z końca grudnia, czyli ok. 1.13. Krótkoterminowym wsparciem jest teraz poziom 1.1560, czyli linia szyi podwójnego dna, które pojawiło się w grudniu i dało podstawę do wyznaczenia w styczniu trendu wzrostowego. Oporem w krótkim terminie doszukiwać należałoby się teraz przy cenie 1.1627, czyli przy przebitym wczoraj dołku z 12 stycznia. Jeśli nie udałoby się kupującym wyjść wyżej, to aktualne, niewielkie odreagowanie potraktować należałoby jako ruch powrotny, co tym samym przełożyłoby się na kontynuację tendencji spadku wartości dolara.Tomasz Gessner

FOREX - DESK

Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama