Negatywnie na atmosferę wpływały obawy o korekty wyników AIG (wczoraj na taką możliwość wskazał Wall Street Journal) oraz środowe obniżenie prognoz przez General Motors. Nieco słabsze od oczekiwań były dane makro - indeks wiodących wskaźników i aktywność gospodarcza w regionie Filadelfii. Mimo tych negatywnych informacji rynek wczoraj już nie spadł, a można było odnieść wrażenie, że czekał jedynie na pretekst do odbicia. Obroty i na NYSE, i na Nasdaq?u obniżyły się. W handlu posesyjnym niewiele się zmieniło - AHI zakończyło zwyżką o 0,01%. W sytuacji technicznej do istotnych zmian nie doszło. Indeksy znajdują się jednak wciąż na poziomach lokalnych minimów z dwóch ostatnich miesięcy. Rynek jest silnie wyprzedany i podatny na odbicie.

Sesja w USA nie będzie mieć dużego wpływu na nasz rynek. Jednak fakt, że indeksy w USA utrzymały się na poziomach środowych zamknięć, może skłonić część inwestorów do gry pod odbicie. Pozytywny wpływ może mieć też umocnienie złotego - po publikacji wczorajszych niższych od oczekiwań danych o produkcji przemysłowej i inflacji na poziomie produkcji sprzedanej. Sam przebieg wczorajszej sesji stwarza również pewne szanse na odbicie. Na rynku w pierwszej części sesji widać było już duży i dosyć aktywny popyt. W drugiej części doszło co prawda do osłabienia, ale miało ono miejsce przy niższych obrotach. Na wykresie WIG20 ukształtowała się niewielka czarna świeca z obustronnymi cieniami. Indeks nieznacznie przekroczył środowe minimum, ale zamknięcie wypadło w obrębie środowej świecy. Wyhamowanie spadku nastąpiło na wysokości kilkusesyjnej konsolidacji z połowy lutego (ok. 1950 pkt). Szybkie wskaźniki pokazują duże wyprzedanie rynku i sugerują odbicie w najbliższym czasie. Takie odbicie prawdopodobne jest już w trakcie dzisiejszej sesji. Pierwszy opór dla WIG20 to wczorajsze maksimum - 1970 pkt. Kolejny poziom to połowa wysokości środowej świecy - 1975 pkt. Największe znaczenie w krótkim terminie ma jednak luka bessy: 1993 - 2010 pkt. Do momentu, kiedy nie zostanie zamknięta, wzrost indeksu można będzie traktować jedynie w kategoriach korekty w krótkoterminowym trendzie spadkowym. Na razie jest to najbardziej prawdopodobny scenariusz.