Wszystkie dalej bardzo wyraźnie słabną. Nowe dołki notują właśnie zarówno
korona czeska, jak i forint węgierski. U nas złoty też nie dostał żadnego
"pretekstu" do umocnienia, bo dane o sprzedaży detalicznej były słabsze od
oczekiwań rynku. Kapitał systematycznie wypływa z regionu i w rękach kilku
największych graczy jest to, jak brutalnie odczują to rynki akcji. 34 35 MP