Nieco wyżej wsparciem powinien być również poziom 1.2844, gdzie zlokalizowane jest między innymi 161,8% wysokości wzrostu, który pojawił się na początku marca. W przypadku wzrostowego odreagowania z aktualnego wsparcia, podaż powinna stać się widoczna już przy ok. 1.3040, czyli w okolicach wczorajszego maksimum.
USD/JPY
Tempo aprecjacji dolara zostało już nieco wyhamowane na dolarjenie. Byki maja przed sobą za zadanie przebicie szczytu z lutego, który wyznaczony został na poziomie 106.85. Jeśli rynek z aktualnych okolic zacząłby się jednak cofać, to spodziewać należałoby się spadku do poziomu przebitego wcześniej oporu, czyli 105.57. Warto również dodać, że jego popytowe znaczenie wzmacnia znajdująca się tam aktualnie krótkoterminowa linia trendu wzrostowego. Jej sforsowanie kazałoby się spodziewać pozostania cen w dalszym horyzoncie i umocnieniu dolara w kierunku marcowych minimów na 103.64.
EUR/JPY
Po wybiciu pod dolne ograniczenie wzrostowego kanału, będące także wewnętrzną linią trendu, doszło tu do utworzenia niemal idealnego ruchu powrotnego i odbiciu od oporu. Tym samym należałoby się teraz spodziewać spadku pod poziom ok. 137.33, który jest obecnie najbliższym wsparciem (dołek ze środy). Nieco niżej popytowo działać powinna również strefa 137.06/25 i jej przekroczenie kazałoby się liczyć z kontynuacją osłabienia europejskiej waluty do 136.31, gdzie znajduje się 61,8% zniesienie ostatniego trendu wzrostowego na tej parze. Oporu doszukiwałbym się przy ok. 138.60, czyli wczorajszym maksimum.