Reklama

Komentarz poranny Palladia.pl

Codzienny Puls Rynku 5 kwietnia 2005r., godz. 9:30 Rynek w zadumie Rynek krajowy:

Publikacja: 05.04.2005 09:49

Wczorajsza sesja na naszym rynku upłynęła dosyć spokojnie. Delaerzy na rynku dłużnym podjęli bezprecedensową decyzję aby maksymalnie ograniczyć zawieranie transakcji, niewielkie obroty były także na rynku walutowym i na warszawskiej giełdzie, gdzie do czasu pogrzebu papieża w południe będą trzy minuty ciszy. Piątek będzie najprawdopodobniej dniem wolnym od pracy w całym kraju. Do końca tygodnia można spodziewać się zatem sporadycznych transakcji i niewielkich ruchów na złotym, głównie w ślad za zachowaniem się światowego rynku EUR/USD.

W poniedziałek na rynki napłynęły dwie informacje. Podczas przetargu bonów skarbowych sprzedano całą ofertę bonów skarbowych: 52 i 13-tygodniowych, odpowiednio za 1 mld zł i 100 mln zł. Łączny popyt wyniósł 2,76 mld zł, a średnia rentowność papierów rocznych ukształtowała się na poziomie 5,387 proc. Resort finansów poinformował także, iż w najbliższą środę zaoferowane zostaną 2-letnie obligacje OK0407 o wartości 3,5 mld zł (stanowi to środek prognozowanej wcześniej oferty 3-4 mld zł). Zdaniem dealerów nie powinno być jednak problemów z jej uplasowaniem, gdyż obligacje o najkrótszym terminie zapadalności są szczególnie wrażliwe na zmiany poziomu stóp procentowych i tym samym w najbliższym czasie będą najbardziej zyskowne. Z kolei Komisja Europejska obniżyła wczoraj prognozę średnioterminowej inflacji i wzrostu gospodarczego na bieżący rok. Podwyższono jednocześnie prognozę deficytu budżetowego. I tak szacuje się odpowiednio: inflację na poziomie 2,1 proc. r/r, deficyt budżetowy 4,4 proc. PKB i wzrost PKB również 4,4 proc. PKB. Prognozy te przeszły jednak bez echa.

Kurs EUR/PLN oscylował wczoraj wokół poziomów 4,10-4,11 zł. Nieco do góry poszedł USD/PLN co było przełożeniem sytuacji na rynkach międzynarodowych (mocniejszy dolar). Dzisiaj sytuacja powinna być podobna. Wsparciem dla EUR/PLN są okolice 4,08/4,09, a oporem 4,12/4,14. Tak jak pisaliśmy wczoraj w perspektywie do połowy miesiąca spodziewalibyśmy się mocniejszej złotówki i udanego testowania okolic 4,05/4,06. Z kolei w przypadku USD/PLN strefa oporów rozciąga się w przedziale 3,2100-3,2300 i ich testowanie jest dosyć prawdopodobne. Sytuację tą będzie można wykorzystać jednak do sprzedaży dolarów za złote. Najbliższe wsparcia można ulokować w granicach 3,18/3,19.

Rynek międzynarodowy:

Wczorajsza sesja przyniosła dalsze umocnienie się amerykańskiej waluty. Kurs EUR/USD pokonał kolejne wsparcie w okolicach 1,2850/60 co otwiera drogę do testowania styczniowych minimów na poziomie 1,2730. Inwestorzy coraz bardziej obawiają się wzrostu presji inflacyjnej w amerykańskiej gospodarce, w czym "upewniają" ich członkowie FED (weekendowe wystąpienie Williama Poole?a). Coraz większym problemem staje się także coraz droższa ropa, która oczywiście jest jednym z czynników pro-inflacyjnych. Dzisiaj na ten temat mówić ma Alan Greenspan podczas zaplanowanego na godz. 19:50 wystąpienia podczas międzynarodowej konferencji branży petrochemicznej w San Antonio w Teksasie.

Reklama
Reklama

Nienajlepsze informacje płyną natomiast z Eurostrefy. Wczoraj Komisja Europejska obniżyła swoją prognozę wzrostu gospodarczego na bieżący rok dla strefy euro do 1,6 proc. z wcześniejszych 2,0 proc. motywując to głównie drogą ropą, silnym euro i rosnącym bezrobociem. W takiej sytuacji trudno będzie liczyć na to, że Europejski Bank Centralny zdecyduje się w najbliższych miesiącach na podwyżkę stóp procentowych (najbliższe posiedzenie zaplanowano na czwartek), a w takim wypadku coraz atrakcyjniejsze staną się inwestycje dolarowe.

Podsumowując, odreagowania w ostatnich spadkach kursu EUR/USD oczekiwalibyśmy dopiero w okolicach 1,2730.

Marek Rogalski

Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama